Plakat wystawy Sztuczny horyzont. Yoko Tada, Mirosław Sikorski

WYSTAWA

Sztuczny horyzont. Yoko Tada, Mirosław Sikorski

wernisaż:  
07.02.2017 g. 18:18
czas trwania:  
08.02.2017 - 23.04.2017

Idea:  
Bogna Dziechciaruk-Maj
Koordynator:  
Wioletta Laskowska-Smoczyńska
Aranżacja wystawy:  
Anna Król

O wystawie

Wystawa malarstwa Yoko Tady i Mirosława Sikorskiego w Muzeum Manggha wpisuje się w serię ekspozycji prezentujących współczesną sztukę japońską i polską.

Polska publiczność odwiedzająca Muzeum Manggha przez ponad dwadzieścia lat zdążyła się już oswoić z tradycyjną sztuką Japonii, poznaje jej różnorodne aspekty, nieodmiennie podziwia i wysoko ceni jej piękno, precyzję, tajemniczość… Sztuka współczesna, także ta powstająca w Japonii, jest przede wszystkim bardzo różnorodna. Artyści japońscy na ogół znakomicie orientują się w kierunkach i stylach sztuki najnowszej, co więcej – sami ją współtworzą, od lat wnosząc nowe rozwiązania i techniki. Tym natomiast, czego zachodni odbiorca szuka w ich twórczości w pierwszym rzędzie, jest owa japońska odrębność, duch japońskiej estetyki, cechy czasem już na pierwszy rzut oka odróżniające prace artystów japońskich od dzieł ich kolegów z innych kręgów kulturowych.

Yoko Tada prezentuje wyraziste obrazy, które bez wątpienia wpisują się w bogatą tradycję europejskiego malarstwa abstrakcyjnego. Odważnie operuje dużymi plamami barwnymi, tworzącymi dynamiczne kontrastowe formy; niekiedy eksponuje materialność spływających po płótnie strużek farby. Równocześnie w obrazach tej artystki – podobnie jak u twórców amerykańskiego pop-artu, na przykład Roberta Rauschenberga – w abstrakcyjnej przestrzeni pojawiają się litery i cyfry, czasem fragmenty tekstów. To właśnie ten element sprawia, że twórczość Yoko Tady kojarzymy zdecydowanie ze światem współczesnego wielkiego miasta. Intuicję tę potwierdzają dodatkowo aluzyjne tytuły obrazów: Miasto, Ulica, Ściana, Metro, Ruch... Tak oto z dynamicznej, jak gdyby rozbitej przestrzeni obrazu docierają do nas wizualne sygnały otaczającej nas rzeczywistości, układając się w unikalną, nasyconą emocjami opowieść. Artystce udało się znaleźć właściwy język wypowiedzi. Jest on w dużym stopniu uniwersalny i w tym sensie nie wymaga dodatkowego komentarza.

Abstrakcyjne formy umieszcza Yoko Tada nie tylko na prostokątnych płótnach, ale – jakże nieoczekiwanie – na japońskich parawanach byobu i takie zderzenie tradycji i współczesności daje znakomity efekt! Ale nade wszystko z japońskiej estetyki, chciałoby się powiedzieć: z „ducha buddyzmu”, zdaje się wywodzić dominujące u Tady dążenie do zachowania równowagi wszystkich elementów obrazu. Jednak rzecz nie sprowadza się jedynie do zabiegów formalnych. Yoko Tada – nowoczesna Japonka i świadoma swej twórczości współczesna artystka jawi nam się równocześnie jako kontynuatorka długiej tradycji sztuki japońskiej.

Bogna Dziechciaruk-Maj

Urodziłam się oraz dorastałam w Tokio Shitamachi. Jako dziecko często doznawałam uczucia odosobnienia i nostalgii. Niemniej z szacunkiem szybko zaadaptowałam rozwijające się oraz zmieniające się wokół mnie otoczenie. W tym czasie moja matka dyscyplinowała swoje dzieci, toteż w poszukiwaniu wolności i własnej autonomii zaczęłam się buntować przeciwko niej. Inaczej rzecz ujmując: poszukiwałam niezależności od mojej matki, odkąd dostrzegłam wolność w rozwijającej się Japonii. Te uczucia sympatyzowały z ruchami organizowanymi przez młodych ludzi w tamtym czasie. Mogę powiedzieć, iż ekspresja mojej urbanistycznej sztuki abstrakcyjnej tudzież jej kierunek zostały ukształtowane przez te uczucia.

Obrazy są moim pamiętnikiem, wizerunkami przedstawiającymi epokę, dowodem jej istnienia. W rzeczywistości są to: wybuchy w powtarzających się atakach terrorystycznych oraz zabójstwa, jakie mają miejsce na arenie międzynarodowej, podobnie jak trzęsienie ziemi Hanshin w Japonii, 11 września w USA, wypadki w elektrowniach jądrowych, globalne ocieplenie i nagłe zmiany pogody. Ta rzeczywistość pogłębia ciemność i niepewność w dzisiejszych ludziach. Z drugiej strony – poprzez ekspansję internetu jesteśmy otoczeni przez zakodowane obiekty, informacje i obrazy, żyjemy życiem powiązanym z wirtualną rzeczywistością. Moje prace powstają w tym kontekście i w tej rzeczywistości.

Pojawiła się sposobność zaprezentowania moich prac w Muzeum Sztuki i Techniki Japońskiej Manggha. Mogę powiedzieć, że jest to kompilacja mojej dotychczasowej aktywności jako artystki oraz nowy start.

Yoko Tada

Seria Chmury

Chmury są motywem malarskim, który gdybym kierował się zdrowym rozsądkiem, powinienem omijać z daleka. Przesądza o tym fakt, że większość ludzi reaguje na ten naturalny fenomen z wyraźnym, a z mojego punktu widzenia nieuzasadnionym nastawieniem sentymentalnym. Z mojej perspektywy to zjawisko jest przede wszystkim działającym na wielką skalę eksperymentem laboratoryjnym w sterylnie czystych warunkach. Mówię o czystości warunków obserwacji, ponieważ w swojej zasadniczej postaci ogranicza się ona do kontrastowania dwóch środowisk: powietrza i pary wodnej. Dzięki temu kontrastowi jesteśmy w stanie obserwować niezwykle złożony spektakl nieskończonej zmienności kształtów i formacji chmur, rozgrywający się we wszelkich możliwych warunkach oświetlenia. Myślę, że możemy tutaj mówić o modelu przestrzennym, którego skala wielkości wymyka się odniesieniom służącym nam do „naturalnej” orientacji w przestrzeni. Kształty chmur, jak również tworzone przez nie formacje warstwowe mogą dostarczyć wielu rzeczowych informacji na temat tego, co w danym momencie dzieje się w powietrzu: o sile i kierunku wiatru, o ruchu oraz intensywności prądów termicznych, wznoszących się i opadających mas powietrza, rejonach prawdopodobnej turbulencji etc. Możemy tym samym powiedzieć, że kształty i konfiguracje chmur są laboratoryjnie precyzyjną wizualizacją fizycznych właściwości powietrza i zachodzących w nim procesów. Zupełnie dosłownie – można powiedzieć, że powietrze, pomimo całej wiedzy, jaką udało się o nim zgromadzić, pozostaje dla człowieka najbardziej enigmatycznym i nieprzewidywalnym żywiołem. W odbieranej zmysłowo rzeczywistości jedynym żywiołem niewidzialnym lub raczej wobec tego, co wcześniej napisałem, widzialnym jedynie dzięki obecności takich fenomenów jak zjawiska atmosferyczne i chmury.

Wypada mi wspomnieć o jeszcze jednym doświadczeniu dotyczącym powietrza, choć robię to z pewnymi oporami, a mianowicie o moim doświadczeniu powietrza w lataniu swobodnym na paralotni. O ile z rezerwą mogę wypowiadać się na temat tego, jakie znaczenie ma doświadczenie spędzenia dziesiątków godzin w locie swobodnym dla moich interpretacji malarskich, o tyle z całą odpowiedzialnością mogę powiedzieć, że bezpośrednio i „namacalnie” wpływa ono na moją świadomość tego, czym jest powietrze i „modelowana” przez nie przestrzeń. Świadomość tego, w jaki sposób powietrze, pomimo swej przejrzystości i niewidzialności, może stanowić punkt wyjścia do myślenia o nim w kategoriach narzędzia umożliwiającego obrazowanie przestrzeni.

Mirosław Sikorski

Mirosław Sikorski – malarz, sporadycznie rysownik. Urodzony w 1965 roku. Uczył się w Liceum Sztuk Plastycznych w Krakowie w latach 1980–1985. W latach 1985–1990 studiował na Wydziale Malarstwa Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie. Dyplom uzyskał w pracowni prof. Jana Szancenbacha, aneks z grafiki w pracowni prof. Stanisława Wejmana. Od 1996 roku pracuje na Wydziale Malarstwa ASP w Krakowie. Do 2009 roku był współpracownikiem dydaktycznym prof. Jacka Waltosia. Adiunkt od 2004 roku. Od 2010 roku prowadzi pracownię studentów I roku na Wydziale Malarstwa dla kierunków: malarstwo, scenografia oraz edukacja artystyczna w zakresie sztuk plastycznych. W latach 1987–2003 uczestniczył w kilkunastu pokazach nieistniejącej już grupy Trzy Oczy. Brał udział w kilkudziesięciu wystawach zbiorowych w kraju i za granicą. Prezentował prace na kilkunastu wystawach indywidualnych.

Zobacz przykładowe prace

Zdjęcie eksponatu:
Zdjęcie eksponatu:
Zdjęcie eksponatu:
Zdjęcie eksponatu:
Zdjęcie eksponatu: