Od Artysty
„Ślady” to dowody, jakie ostatecznie pozostają, kiedy wszystko się zmienia – to one tworzą historię, są nieuniknione w procesie nieustannych przemian ludzkiej cywilizacji. Dawniej ślady społecznych działań człowieka pozostawały na drogach, na górach, w morzu, pośród zapisanych liter. Dziś jednak, w cyfrowej epoce wysokorozwiniętego społeczeństwa informacyjnego, najbardziej bezpośrednim medium pomiędzy człowiekiem a informacyjnym charakterem epoki stała się klawiatura. Nowe klawiatury są białe, w tym samym odcieniu. Po ich dłuższym użytkowaniu, po wielokrotnym użyciu w różnych warunkach, w różnych miejscach pracy, w różnych środowiskach – ich zabarwienie wykazuje subtelne różnice.
Właśnie te różnice w kolorze to „ślady” pozostawione przez naszą niespokojną erę informacyjną. Ślady te pochodzą ze wszystkich warstw społecznych, od administracji państwowej po świat przestępczy – taki zakres obejmuje całość społeczeństwa. Moja praca składa się z tych klawiatur. Kiedy spogląda się na tę olbrzymią klawiaturę – dzieło sztuki, w pierwszym wrażeniu wygląda ona na abstrakcyjną pracę plastyczną gęsto pokrytą starymi klawiszami, co wywołuje odczucie napięcia i opresji. Odczucie to kojarzy się z szybkim tempem życia i ludzką ciżbą w wielkim mieście, natomiast klawisze w tej pracy to po prostu powszechne medium – wspólne doświadczenie, jakie niesie codzienne życie wielu ludzi. Kiedy jednak spojrzeć na tę pełną napięcia abstrakcyjną pracę z pewnego oddalenia, nagle wyłania się z niej nieco mgliste, majestatyczne i kojące malowidło pejzażowe. Jego treść mieści całą gamę nastrojów – zadowolenia lub gniewu, smutku lub radości – zgodnie z odczuciami różnych osób aktywnych w rozmaitych dziedzinach. Warto przyjrzeć się dokładniej, pomyśleć o każdej z tych osób uderzających w klawisze – każdy „ślad” to odrębny świat. Natomiast spojrzenie z pewnego dystansu i zastanowienie prowadzi do uświadomienia sobie, że poszczególne „ślady” składają się na olbrzymie społeczeństwo żyjące w tej cywilizacji. Stosunek „bliskości” i „dystansu” implikuje określoną postawę życiową. Rozwijamy w sobie pewną wizję życia – inną będąc „blisko”, a inną pozostając „daleko” od życia wielkiego miasta, budzą się też w nas mniej lub bardziej intensywne uczucia romantyczne.
Prototypem dla pejzażowego przedstawienia w tej pracy był fragment obrazu Siedziba w górach Fuchun pędzla Huang Gongwanga, malarza z czasów dynastii Yuan. Jako że jest to obraz reprezentatywny dla tradycyjnego malarstwa chińskiego, dziełem tym pragnę oddać hołd sztuce dawnych Chin. Chodzi mi także o uwypuklenie fascynującej relacji między tym, co „dawne”, a tym, co „współczesne”, tym, co „chińskie”, a tym, co „międzynarodowe”.
Jin Shengjia